Mistrz bezinwazyjnego określania psychofizycznej kondycji człowieka: Profesor Leszek Weres otrzymał tytuł Człowieka Roku 2019 redakcji „Wieści prosto z Gór”

Opracowana przez profesora Leszka Weresa „Kosmoekologia Kultury”, przekształcona z czasem w „Niebiańską Partyturę” która to ostatecznie zagościła w Pieninach jako „Holistyczna Partytura Zdrowia” – podkreślił wydawca Paweł Znyk.

W laudacji padły słowa podkreślające obecne osiągnięcia laureata: Mistrz bezinwazyjnego określania psychofizycznej kondycji człowieka.

Leszek Weres przekazał Pawłowi Znykowi informacje o Mudrach oraz podzielił się swoimi przemyśleniami na temat „Holistycznej Partytury Zdrowia” . Określenie MUDRA pochodzi z sanskrytu i oznacza pieczęć. Mudry to określone gesty dłoni i palców, które znane są od wieków na całym świecie.

Leszek Weres autor pięciu książek, dwóch wysoko nakładowych „Mandala życia” i „Homo-Zodiacus”, jedyne archetypowe ujęcie kosmicznych uwarunkowań najbardziej znanych postaci literackich, polskich i obcych.

Homo – Zodiakus czytają we włoskich Dolomitach


W jednej ze stacji w pasmie Folgarida-Marilleva otwarcie sezonu narciarskiego dla polskich turystów zorganizowała Warszawska Izba Gospodarcza, Stowarzyszenie Polskich Mediów i redakcja „TTG Wiadomości Gospodarcze”. Czujni fotoreporterzy wychwycili że podczas przerywy w szusowaniu dziennikarze ochoczo studiują książkę Leszka Weresa.

Zmartwychwstanie Leszka Weresa

21 marca 2020 roku rusza Akademia Liderów i Mistrzów Astrologii Humanistycznej i Kosmoekologii Kultury.
Pierwsza weryfikacja osób pretendujących do uprawnień trenerskich.

Akademia Liderów i Mistrzów Astrologii Humanistycznej i Kosmoekologii Kultury – honorowy patronat Leszek Weres.

Maksimum praktyki i tyle samo teorii, uczymy tego, co się sprawdza.

Dlaczego warto?
Rozwiniesz kompetencje trenerskie. Zdobędziesz lepszą pozycję w branży i przewagę nad konkurencyjną. Nie ma znaczenia, czy dopiero zaczynasz, czy jesteś doświadczonym astrologiem. Dzięki Kursowi Trenerskiemu rozwiniesz umiejętności odczytywania Niebiańskiej Partytury zodiaku.

Program:
Niebiańska partytura – most do duchowych źródeł kosmogramu

Zodiak – duchowy system komunikacji

Progresje – fundament do ewolucyjnego skoku świadomości

Aspekty – kryształowa sieć powiązań planetarnych

Zodiak – źródło boskiej inteligencji

Termin: 20.03 do 22.01. 2020 r.
Koszt pobytu: 490 zł
Miejsce:
Gościniec „Amon” (sala wykładowa mieści się w jaworczańskiej Piramidzie Zdrowia)
ul.Biała Woda 51, Jaworki 34-460
http://jaworkiamon.pl/?cat=2

Kontakt: Tel: 514-121-175 ; amon.jaworki@wp.pl

 

Autor pięciu książek, dwóch wysoko nakładowych „Mandala życia” i „Homo-Zodiacus”, jedyne archetypowe ujęcie kosmicznych uwarunkowań najbardziej znanych postaci literackich, polskich i obcych

*
Urodzony 18 maja 1945 r. w Krakowie.
* Absolwent Wydz. Prawa UAM w Poznaniu (1969), pod kierunkiem prof. K. Skubiszewskiego specjalizacja z zakresu prawa międzynarodowego
publicznego z oceną bardzo dobrą.
* Wieloletni (kilka kadencji) prezydent Studenckiego Stowarzyszenia Przyjaciół ONZ w Poznaniu oraz w prezydium Polskiego Towarzystwa Przyjaciół ONZ, wykładowca i organizator kilkudziesięciu sesji naukowych, już wtedy najbliższa współpraca z odziałem łódzkim, kierowanym przez dzisiejszych, najbliższych doradców Prezydenta RP i Premiera Rządu RP.
* Podczas studiów we władzach Ruchu Penitencjarnego, znajomość pedagogicznych problemów więziennictwa i więźniów w zamkniętych zakładach karnych. Kilkunastoletni aktywny instruktor ZHP na obozach i zgrupowaniach Hufca ZHP Poznań – Jeżyce.
* Od 1969 r. ponad 20 lat w Instytucie Zachodnim (Polska Akademia Nauk) w Poznaniu (asystent, adiunkt), specjalizacja: teoria konfliktu, logika kreatywnych rozwiązań sytuacji konfliktowych…
* 1972 r.- wygrany konkurs na stypendium Fulbrighta w USA, asystent prof. Alkera w bostońskim Instytucie Technologicznym w Massachusetts (MIT), (matematyczna teoria gier, strategie konfliktów międzynarodowych i kulturowych), także intensywne studia na Uniwersytecie Harvarda (teoria i logika sytuacji konfliktowych, koalicje, negocjacje, integracja), potem na kalifornijskim Uniwersytecie Stanforda (psychologia agresji, kreatywna komunikacja), (1973).
* W latach 1974-1975 w Międzynarodowej Komisji Kontroli i Nadzoru w Sajgonie, konfrontacja dramatycznej rzeczywistości wojennej (zwolennik pacyfizmu) z tradycyjnymi wartościami duchowymi Dalekiego Wschodu.
* 1977 r.- doktorat z teorii konfliktu i matematycznej teorii gier u prof. A. Kwileckiego w Instytucie Socjologii UAM. (doktor nauk humanistycznych w zakresie socjologii).
* 1978-1979 stypendium Kościuszki w USA, status visiting professor na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles (UCLA), stosunki międzynarodowe, stereotypy państwowe i archetypy narodowościowe, twórcze wykorzystanie ludzkich możliwości mimo kulturowych różnic i stresów.
* 1978 – 1985 wiceprezydent Międzynarodowego Towarzystwa Badań Astrolog. (z siedzibą w Los Angeles), wielokrotny wykładowca i uczestnik Światowych Kongresów Psychotroniki, tak samo Kongresów Astrologii i Kosmobiologii, wreszcie Świat. Forum Symbolizmu.
* Przełom lat siedemdziesiątych, do stanu wojennego, zast. sekretarza generalnego Wielkopolskiego Stowarzyszenia Różdżkarskiego, najpotężniejszego w Europie, wieloletni wykładowca bydgoskich (jedynych wtedy w Polsce) Letnich Szkół Radiestezyjnych (pod tym mianem kryło się w tamtych latach wszystko, co twórcze
i niekonwencjonalne).
* Od 1990 r. Dyrektor Ośrodka Kosmobiologicznych Analiz i Prognoz w Poznaniu, przez dwa lata przy CINPO Internat., potem samodzielna placówka, siedziba w Poznaniu, następnie filia w Rąbieniu, obecnie siedziba w Rąbieniu AB, gm. Aleksandrów Łódzki.
* Autor pięciu książek, dwóch wysoko nakładowych „Mandala życia” (V wydanie wyprzedane; napisana razem z Rafałem T. Prinke), to kompendium wiedzy o szeroko pojmowanych relacjach kosmos człowiek i „Homo-Zodiacus”, jedyne archetypowe ujęcie kosmicznych uwarunkowań najbardziej znanych postaci literackich, polskich i obcych, „Teoria gier w amerykańskiej nauce o stosunkach międzynarodowych”, psychologiczno-komunikacyjne aspekty rozwiązań sytuacji konfliktowych oraz tworzenia koalicji, oraz zbiory mniej i bardziej zaawansowanych esejów odpowiednio „Nieznany świat astrologii” i „Nieznany świat astrologii i kosmobiologii” (także wyczerpane), przygotowane do druku „Kosmiczny wymiar Polskości”, kulturowa analiza narodowego archetypu, „Ukryte moce Zodiaku”, m. in. .dynamiczne mandale twórczości, bezpieczeństwa, rozwoju, „Spotkania z nieznanym”, popularniejsze nieco ujęcie problematyki kosmicznych elementów kreatywności człowieka. Poza tym kilkaset artykułów i esejów w wysoko nakładowych, głównie miesięcznikach i tygodnikach.
* Od dwudziestu lat prowadzi trzy razy do roku Ogólnopolskie Szkoły Astrologii Humanistycznej i Kosmoekologii Kultury (we wrześniu 2011 r. odbyła się już 63. Szkoła!), ze względu na ich twórczy charakter, wielu słuchaczy uczestniczyło w nich kilkanaście, niektórzy kilkadziesiąt razy.
* Za najcenniejsze uważa opracowanie dynamicznych mandal twórczości, władzy, rodziny, komunikacji, systemu wartości (i innych) oraz włączenie we współczesny nurt Kosmobiologii swych rozważań o archetypach w literaturze oraz o archetypowych kosmogramach narodowych i państwowych, tworzące fundamenty nowej dyscypliny wiedzy, którą nazywa Kosmoekologią Kultury.
* Uważa, że Zodiak wciąż pozostaje testem Rorschacha dla całej ludzkości, a kosmobiologia – algebrą życia, której wielu równań wprawdzie nie rozumiemy, lecz staramy się rozwiązywać w ciągu całego naszego przebywania na Ziemi.
* Renesansowe zainteresowania i ciągły głód wiedzy, nieustająca (z powołania) belferka, przez wiele lat wykładowca Studium Psychotronicznego Doradztwa Życiowego w Łodzi, ul. Drewnowska, prezes i v-prezes Stowarzyszenia Łączenia Wiedzy Niekonwencjonalnej z Nauką Współczesną „Chiron”, od wielu lat prowadzi zaawansowane seminaria z kosmoekologii kultury w kilku miastach Polski.
* Twórca jedynego w świecie Radiowego Kosmobiologicznego Telefonu zaufania w Poznaniu i Łodzi, sfilmowane przez „Polsat”.
* Uprawnienia w turystyce zagranicznej, kilkunastoletnie szkolenie pilotów wycieczek zagranicznych „Almatur” i „Juventur”, pilotaż grup specjalistycznych na różnych kontynentach.
* Znajomość kilkudziesięciu krajów, m. in. kilkakrotne w Meksyku (na Jukatanie) badanie więzy łączących jego mieszkańców z kosmosem, na Hawajach, Filipinach i w Japonii połączenia świata magii ze współczesną psychotroniką i z indywidualizowanymi procesami twórczego myślenia..
* Biegle wykłady po angielsku, także znajomość hiszpańskiego, rosyjskiego, słabo francuski i j. niemiecki.
* Sympatia dla taoizmu i ruchów ekologicznych, także muzyki symfonicznej i stylu country (balladuje przy gitarze) i dzieci (czwórka własnych: Michał i Marysia, Leszek Jr i Adam urodzeni już w Łodzi).


Książka przystępnie opowiada o wszystkich 12 fazach Zodiaku i ich wzajemnej recepcji. Archetypowe wizerunki znaków poparte są postaciami z literatury polskiej i światowej, co czyni książkę wyjątkowo ciekawą. Książka niesie przesłanie, że sfera kulturowej działalności człowieka ma swoje kosmobiologiczne podłoże i uzasadnienie. Autor uważa,że Zodiak wciąż pozostaje testem Rorschacha dla całej ludzkości, a astrologia – algebrą życia, której wielu równań wprawdzie nie rozumiemy, lecz staramy się rozwiązywać w ciągu całego naszego przebywania na Ziemi.

W książce tej autor próbuje wyjaśnić czytelnikowi, że strefa kulturowa działalności człowieka ma swoje kosmobiologiczne podłoże i uzasadnienie. Uważa, że Zodiak pozostaje wciąż testem Rorschacha dla całej ludzkości, a astrologia- algebrą życia, której wielu równań wprawdzie nie rozumiemy, lecz staramy się rozwiązywać w ciągu całego naszego przebywania na Ziemi.

Leszek Szuman

https://astromix.pl/content/view/80/191/

Astrologiczne FAQ wg Leszka Szumana

Jako astrologiczne FAQ, czyli odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania, zamieszczam obszerne fragmenty wywiadu, jakiego dziennikarce Przekroju, udzielił pod koniec lat siedemdziesiątych, znany polski astrolog, Leszek Szuman (1903-1987). Wiele z jego wypowiedzi, jakich udzielił w tym wywiadzie, przeszło do kanonu polskiej astrologii.

[…] „Przekrój” – Dlaczego astrologia ma tylu wrogów?

Leszek Szuman – Astrologia wrogów nie ma. Istnieje natomiast wielu ignorantów, co ją krytykują.

„Przekrój” – Co ma astrologia wspólnego z astronomią?

Leszek Szuman – Dziś nic. Dawniej astrolog sam musiał obliczyć położenie i bieg planet. Później robili to matematycy, a dziś komputery.

„Przekrój” – Zdarza się nieraz, że jakiś astronom krytykuje astrologię…

Leszek Szuman – Tak. Mnie taki pan przypomina owego ceglarza, co chciał być członkiem jury na konkursie chopinowskim, bo z jego cegieł zbudowano gmach filharmonii. Zadaniem astronomii jest badanie budowy wszechświata. Astrologia zaś jest odgałęzieniem psychologii. Jest to zresztą zdanie szwajcarskiego psychiatry, prof. Junga.

„Przekrój” – Lecz nie znamy mechaniki działania planet na osobowość człowieka.

Leszek Szuman – I co z tego? – Nie wiemy co to jest elektryczność, a jednak jeździmy tramwajem. Nie wiemy dlaczego rośnie trawa i nikt się tym nie przejmuje. Mamy około stu teorii o pochodzeniu wszechświata. Nasza Ziemia na szczęście o tym nie wie i kręci się spokojnie dalej.

„Przekrój” – Czy astrologii można się nauczyć?

Leszek Szuman – Oczywiście, lecz trzeba mieć w tym kierunku pewne zdolności. Lecz i do szycia spodni trzeba mieć zdolności. Im wyższe wrodzone predyspozycje, tym lepszy astrolog. Tak samo zresztą jest w medycynie i w innych naukach.

„Przekrój” – A co mówi o astrologii nauka?

Leszek Szuman – Przepraszam panią. Która nauka? – Leśnictwo? – Hodowla drobiu? Na świecie istnieje taki ładny zwyczaj, że każda nauka mówi za siebie. Lekarz mówi o medycynie, inżynier o budowie mostów. O astrologii zabiera głos lada nieuk, a pisma chętnie to drukują. Prawdziwego astrologa nie dopuszcza się do głosu.

„Przekrój” – Dlaczego tak jest?

Leszek Szuman – Bo szkalowanie astrologii jest bezkarne. Niechby ktoś spróbował kpić sobie np. z pana prokuratora.

„Przekrój” – A więc pan wierzy w astrologię?

Leszek Szuman – Wierzyć można w życie pozagrobowe, a na astrologii trzeba się znać. Wymaga to wielu lat ciężkiej i nudnej pracy.

„Przekrój” – Czy opracowanie horoskopu wymaga dużo czasu?

Leszek Szuman – Różnie. Mój najkrótszy horoskop miał dwa słowa: Chytry dureń. Potrzebowałem na to około trzech minut. Lecz astrogramy ludzi o skomplikowanych charakterach wymagają nieraz kilku godzin namysłu i rozważań. Każdemu wolno się mylić, bo to ludzka rzecz. Astrologowi nie, bo powiedzą, że oszust. Jest to także kwestia wprawy. Zrobiłem w moim życiu około ośmiu tysięcy horoskopów.

„Przekrój” – Czy panu często zdarzają się omyłki?

Leszek Szuman – Prawie nigdy, jeśli ustaliłem bezbłędnie czyjś dokładny czas urodzenia. Lecz pamiętam o tym, że astrologia ma możliwości ograniczone. Nie jest kluczem do wszystkich problemów życia i świata, jak się wydaje niektórym entuzjastom. Lecz mimo to warto znać swój horoskop i swe potencjalne możliwości. Ważne jest to też u dzieci i w doborze partnerów małżeńskich. Niektórzy ludzie nie chcą znać swojego horoskopu. Przypominają kapitana, co wypływając z portu wyrzuca mapy za burtę i woła: Panie Boże prowadź mnie, bo ty wiesz lepiej. Ogólnie biorąc, ostrzegam ludzie przez okresami niepowodzeń, które radzę biernie przeczekać i podaję okresy sprzyjające, radząc je wykorzystać.

„Przekrój” – Czy panu osobiście astrologia kiedyś się w życiu przydała?

Leszek Szuman – Tak. Dwa razy dzięki niej uratowałem swoje życie. To było podczas wojny.

„Przekrój” – Co pan myśli o horoskopach z komputerów?

Leszek Szuman – Wspaniałe urządzenie do robienia pieniędzy. Jest to maszyna dla astrologów, których boli głowa od myślenia. Komputer nie potrafi zweryfikować niepewnego czasu urodzenia i ustalić kolejnej wartości aspektów w horoskopie. Poza tym horoskop nie ma wartości absolutnej, która jest zależna od licznych czynników uchwytnych tylko indywidualnie. To jest bardzo ważny szczegół.

„Przekrój” – Czy astrologia może przewidzieć wojnę?

Leszek Szuman: W latach, kiedy między sobą walczyli aniołowie, może to i było możliwe. Dziś, kiedy co miesiąc wybucha gdzieś wojna, byłoby to trudne. Chodź czasem udaje się. Na rok 1939 kupiłem około dziesięciu różnych kalendarzy astrologicznych. W żadnym nie przewidziano wojny. Tylko w ilustrowanym Kurierze Codziennym wyraźnie o niej powiedział polski astrolog.

„Przekrój” – Dlaczego jest potrzebny dokładny czas urodzenia?

Leszek Szuman – Na jedną dobę można opracować około 140 różnych horoskopów. Wszak jednego dnia może urodzić się biskup i złodziej. Co ich łączy i co ich dzieli? – Biskup popatrzy chętnie na Kojaka [serial kryminalny – przyp. Astromix], a złodziej pójdzie w niedzielę do kościoła. Ich astrogramy mają odrębne dominanty, czyli cechy kierujące ich życiem.

„Przekrój” – Jaka jest różnica między astrologią dzisiejszą a średniowieczną?

Leszek Szuman – Mniej więcej taka sama jaką mamy między medycyną dzisiejszą a dawną.

„Przekrój” – Czy ktoś oprócz pana zajmuje się przepowiedniami?

Leszek Szuman – Ależ oczywiście… Meteorologowie przepowiadają pogodę, lekarze przewidują, jakie są szanse wyleczenia chorego, adwokat – czy mu klienta zamkną lub zwolnią. Także każde planowanie coś przewiduje…

„Przekrój” – Myślę, że to nie to samo… Meteorologia na przykład opiera się na wieloletnich statystykach.

Leszek Szuman – To tak jak astrologia!… czy pani może myśli, że dla zrobienia horoskopu wchodzę na dach i patrzę w gwiazdy?… Nie… Mam do tego liczne, obszerne statystyki, swoje i cudze.

„Przekrój” – A co może pan powiedzieć o horoskopach gazetowych?

Leszek Szuman – Nic. Tego nie piszą astrologowie. Każdy może pisać sobie sam.

„Przekrój” – Przed kilkoma miesiącami pisano, że około roku 1986 ma nastąpić jakaś katastrofa, bo planety naszego układu mają stanąć w szeregu. Czy to możliwe?

Leszek Szuman – Takie układy zdarzają się mniej więcej co 185 lat i jakoś je ludzkość przeżyła. Od czasu, jak wyzdychały węże morskie wytrute ropą wyciekającą z uszkodzonych tankowców, prasa przerzuciła się na latające spodki i na „astrologię”. A zresztą w obecnym stuleciu takiego układy planet nie będzie.

„Przekrój” – Skąd pan to wie?

Leszek Szuman – Mam efemerydy, czyli tabele z położeniem planet aż do roku dwutysięcznego.

„Przekrój” – Co pan może powiedzieć o swoich klientach?

Leszek Szuman – Przychodząc do mnie ludzie spodziewają się jakichś rewelacji. Myślą, że astrolog powinien wiedzieć wszystko, że jest jasnowidzem, cudotwórcą.

„Przekrój” – Czy pan ludziom mówi prawdę?

Leszek Szuman – Tak, lecz to i owo przemilczam. Nie jest wskazane, aby ludzie wiedzieli o sobie wszystko. Czasem czują się dotknięci, kiedy wspomnę, że mogą zachorować. Można by o tym napisać całą książkę. […]

 

Leszek Szuman jest autorem następujących książek:

  • W kręgu znaków zodiaku
  • Astrologia i polityka
  • Życie po śmierci

Wiele lat później, tej samej gazecie, wywiadu udzielił inny znany polski astrolog, dr Leszek Weres.

Olga tokarczuk o astrologii

https://plus.dziennikzachodni.pl/olga-tokarczuk-fakt-ze-ksiegi-sa-tak-czytane-i-komentowane-przywraca-mi-wiare-w-czytelnika/ar/c13-11795964

 

 

 

https://integra.wordpress.com/2006/12/05/wezownik-precesja-i-inne-mloty-na-astrologie/

Praktyki astrologiczne jako przedłużenie Wiary Przyrodzonej Słowiańskiej wśród polskich królów i uczonych, a także o wojnach religijnych i etnicznych.

 

 

  Interpretacja kosmogramu

Interpretacja kosmogramu (interpretacja horoskopu) jest możliwa wyłącznie przy kontakcie osobistym podczas kilkugodzinnej sesji terapeutycznej, w całości nagrywanej i pozwalającej wchodzić głęboko w dowolne obszary życia z olbrzymią dokładnością. Podczas sesji podaję m.in., co najmniej kilkadziesiąt, co do dnia wyznaczonych dat, które pozwalają zrozumieć sens życia, własną karmę, predyspozycje, zdolności, a także wyznaczyć trudne okresy życia i ich przyczyny w nawiązaniu do cykli poprze nich, obejmujących okres od najwcześniejszego dzieciństwa po późną jesień życia. W przypadku stałej partnerki/partnera, męża/żony wykonuję kosmogram (horoskop) porównawczy i wektorowy, gdyż na każdego działają także skomplikowane energie wektorów obu kosmogramów. Przede wszystkim idzie jednak o sens i filozofię życia, motywację i sposoby optymalizacji realizowania własnych lub wspólnych celów.

Są to zatem interpretacje indywidualnych i partnerskich kosmogramów w pełnym zakresie wszystkich spraw osobistych, rodzinnych i zawodowych (także dla firm i przedsiębiorstw).

W sprawie warunków, zakresu i kosztu interpretacji proszę o bezpośredni krótki kontakt telefoniczny (numer podany poniżej), najlepiej znając już czas urodzenia (godzinę, najlepiej z minutami, dzień, miesiąc i rok) oraz miejscowość urodzenia (a jeśli zamieszkanie w innej miejscowości, to od kiedy).
Godzinę urodzenia można często „wyciągnąć” z wydz. archiwa właściwego Urzędu Stanu Cywilnego (nie w szpitalu), ale warto pójść z małym załącznikiem, bo nie jest to w zakresie obowiązków osób tam pracujących.
Kontakt: Tel: 514-121-175; leszekweres@wp.pl; http://leszekweres.pl

Dane Rudhyar

Astrologia przystosowuje się do mentalności i oczekiwań emocjonalnych osoby, która interesuje się nią jako praktykujący lub jako klient – podobnie dzieje się z psychologią czy nawet medycyną. Dostaje się to, co się daje. Odpowiedź jest taka, jak pytanie. Wiedza jaka się zdobywa zależy od tego, co chce się wiedzieć, o ile nie jest przez to całkowicie zdeterminowana. W wielu przypadkach zależy ona też od własnych potrzeb

Dane Rudhyar

Uczniowie

Wywiad z Elżbietą Kłobus i Zofią Wieczorek

Rozmawiała Iza Podlaska

Pod koniec 2007 roku ukazała się książka na temat astrologii zatytułowana Z astrologią pod rękę, którą napisały dwie panie astrolog ze Śląska: Elżbieta Kłobus i Zofia Wieczorek. Izabela Podlaska zadała im kilka pytań, aby przybliżyć czytelnikom naszego portalu ich pracę i astrologiczne pasje.

Astrologią obie zajmujecie się od lat, piszecie artykuły o tematyce astrologicznej, prowadzicie praktykę astrologiczną w Katowicach. Skąd pomysł na wydanie książki właśnie teraz?

W ramach współpracy z miesięcznikiem Szaman, miałyśmy nieraz okazję prowadzić wykłady na tematy astrologiczne, aby przybliżyć ludziom tę „królewska wiedzę”. Z astrologią pod rękęZauważyłyśmy, że ludzie nie związani z astrologią najbardziej lubią słuchać opowieści o „swoich” znakach zodiaku, i tak narodził się pomysł pisania artykułów o astrologii na podstawie archetypowych cech znaków zodiaku. Ale pisałyśmy nie tylko o cechach znaków zodiaku. Od czasu do czasu „podrzucałyśmy” czytelnikom bardziej skomplikowane tematy, takie jak progresje, żywioły, horoskopy państw, tranzyty planet, cykl Jonasa itp., aby takim sposobem obalić chociaż trochę mity o astrologii i wrzucaniu jej do jednego worka z „wróżeniem z fusów”. Powoli nasi czytelnicy i słuchacze zaczynali wykazywać coraz większe zainteresowanie tematem i z czasem coraz więcej osób pytało nas, kiedy napiszemy książkę. I to właśnie oni nas zmobilizowali. Pomysł więc już był. A dlaczego właśnie teraz? To już działanie planet.

Zofia Wieczorek: Ja mam w tegorocznym solariuszu Merkurego i Słońce na MC, dodatkowo Wenus w 10 domu. A w progresjach właśnie Merkury spotkał się ze Słońcem w trzecim domu.

Elżebieta Kłobus: Ja również mam w obecnym solariuszu Słońce przy MC i Merkurego w 10 domu. Ponadto moje progresywne Słońce i progresywny Merkury już od jakiegoś czasu znajdują się w piątym domu. A tak na marginesie, zawsze coś pisałam (niekoniecznie astrologicznego), jako że urodzeniowo mam Słońce i Merkurego w trzecim domu. Reasumując, teraz to chyba dobry czas dla nas obu, aby dać się poznać szerszemu gronu ludzi właśnie z tego, co mamy do powiedzenia. I wyszła książka. Jak widać, astrologia działa.

Czy długo szukałyście wydawcy?

Wydawnictwo KOS ma swoją siedzibę w Katowicach, tutaj też wydawany jest miesięcznik Szaman, z którym współpracujemy od kilku lat. W kręgu zainteresowań obu tych „firm” jest szeroko rozumiana ezoteryka, nic więc dziwnego, że w Szamanie można przeczytać o pewnych nowościach wydanych przez KOS, a KOS jest otwarty na współpracę z ludźmi piszącymi w Szamanie. Tak więc nasza współpraca z wydawnictwem KOS została zainicjowana w sposób niejako całkowicie naturalny.

Jak zaczęła się wasza życiowa przygoda z astrologią?

E.K.: Jeśli o mnie chodzi, astrologia interesowała mnie od lat szkolnych. Oczywiście było to czytanie o znakach zodiaku i tym podobne. Nie było przecież na rynku księgarskim żadnych (oprócz Szumana) książek. Czułam, że to nie wszystko, że ta wiedza musi być bardziej skomplikowana i obszerniejsza. Kiedy po raz pierwszy wpadł mi do ręki numer miesięcznika nauczycielskiego bodajże Nurt (nie jestem pewna nazwy), gdzie Leszek Weres opisywał znak Wagi na przykładzie Telimeny i Barbary Niechcic (co zresztą okazało się pierwowzorem opisów w Homo Zodiacus), było to dla mnie objawieniem. A gdy już kupiłam Mandalę Życia, nabrałam pewności, że astrologia będzie moją pasją. Ale że życie nie jest takie różowe, musiałam poczekać na swoją szansę do konkretnej nauki. Gdy już stworzyły mi się możliwości czasowe, trafiłam na I Ogólnopolską Szkołę Astrologii Leszka Weresa, która odbyła się w 1990 roku w Kolumnie. A następstwem były kolejne szkoły, seminaria, wykłady i warsztaty. I jak u wielu osób, najpierw to było zajęcie hobbystyczne, aż wreszcie stało się w pewnym momencie profesjonalnym.

Z.W.: Moja przygoda z astrologią zaczęła się w stanie wojennym, kiedy to wielu rzeczy nie wolno było robić, a już na pewno spotykać się w większych grupach. Na przekór tym zakazom w Katowicach pewna grupa osób zaczęła organizować wykłady i spotkania dla ludzi, którzy interesowali się „dziwnymi rzeczami” – na początku głównie radiestezją. Tam właśnie poznałam człowieka, który umiał obliczyć horoskop, a że znałam swoją dokładną godzinę urodzenia, otrzymałam od niego ręcznie narysowane kółko z dziwnymi znaczkami. I potem coraz częściej słyszałam: „no tak, nie mogłaś się inaczej zachować, przecież jesteś zdeterminowana astrologicznie.” Dla osoby ze Słońcem w Koziorożcu było to – mówiąc delikatnie – głupim gadaniem. Jak to, ja czymś tam zdeterminowana? Oczywiste bzdury! Ale żeby udowodnić temu człowiekowi, że jest w błędzie, musiałam poszukać argumentów. No i kupiłam pierwszą książkę astrologiczną – W kręgu znaków zodiaku Leszka Szumana (wtedy była to jedna z bardzo niewielu pozycji na polskim rynku księgarskim, a pierwsza, jaka wpadła mi w ręce). Przeczytałam, a jakże – i stwierdziłam, że może nie do końca, ale coś w tym jest. Jakiś czas potem pojechałam na wczasy do Przyjezierza organizowane przez Bydgoski Ośrodek Radiestezyjny, a tam m.in. trafiłam na kurs astrologii prowadzony przez Leszka Weresa. Takie były moje początki. A efekt – widoczny, z niedowiarka stałam się wielką zwolenniczką astrologii. Potem jeździłam na wszystkie „weresjady” – szkoły astrologiczne organizowane przez Leszka Weresa. No i astrologia zadomowiła się w moim życiu. Astrologią zainteresowały się też moje dzieci. W czasach, kiedy w Polsce nie było jeszcze sensownych książek o tej tematyce, syn przetłumaczył nam z angielskiego kilka pozycji. A córka, wtedy jedna z najmłodszych uczestniczek „weresjad”, do tej pory aktywnie zajmuje się astrologią.

Jako ciekawostkę podam, że książkę W kręgu znaków zodiaku kupiłam 18 maja, a potem dowiedziałam się, że jest to dzień urodzin Leszka Weresa. Czyżby przeznaczenie?

Jakich polskich nauczycieli astrologii i autorów podręczników astrologicznych cenicie najbardziej?

Największy sentyment ma się chyba do tych nauczycieli, którzy wprowadzają w daną dziedzinę, którzy ukazują nowy świat. Tak się złożyło, że w naszym przypadku był to Leszek Weres, tak więc obie jego cenimy najbardziej, jako tego pierwszego nauczyciela. A poza tym utrzymujemy stałe kontakty z osobami, które zaczynały swoją przygodę z astrologią w tym samym czasie, co my – i tu chciałybyśmy wymienić Jarka Gronerta. Ponadto stale wymieniamy swoje doświadczenia z grupą „weteranów astro” na corocznych warsztatach i uczymy się nawzajem.

Jeżeli chodzi o autorów książek, to w latach naszej wczesnej nauki były książki Leszka Szumana i Leszka Weresa. Miałyśmy zresztą to szczęście, że książka Homo Zodiacus L. Weresa powstawała na naszych oczach i niejeden cytat w tej książce został „podrzucony” autorowi przez nas i naszych ówczesnych kolegów. Natomiast z autorów zagranicznych najbardziej poważanymi przez nas są: Dane Rudhyar, Stephen Arroyo, Tracy Marks, Bil Tierney, Liz Greene, Jeanne Avery.

Dla kogo napisałyście tę książkę?

Nasza książka jest dla wszystkich, nie tylko dla tych, którzy już coś tam wiedzą z astrologii. Stwierdziłyśmy, że obecnie nie ma tego typu pozycji na rynku księgarskim. Chciałyśmy, aby nie był to podręcznik, lecz książka, która zainteresuje ludzi i skłoni do nauki astrologii, a co najmniej zaszczepi w nich przekonanie, że „coś w tym jest”. Dlatego starałyśmy się pisać jasnym językiem, który będzie łatwy w czytaniu i w zrozumieniu nawet trudniejszych tematów. Zresztą mamy już sygnały od ludzi „spoza branży”, że książkę świetnie się czyta i najważniejsze – wszystko się rozumie. To dla nas bardzo ważne, to, że nie jest to książka tylko dla wybrańców.

Czy osoby, które znają już podstawy astrologii, znajdą w waszej książce coś dla siebie?

Książka pisana jest w taki sposób, aby i osoby znające w pewnym stopniu astrologię znalazły w niej coś dla siebie. Przede wszystkim – archetypy. Często widać, że nawet osoby nieźle znające astrologię mają problemy z archetypami. Lektura naszej książki na pewno poszerzy spojrzenie wielu osób właśnie na archetypy. Nie trzeba chyba żadnego astrologa przekonywać, że cała interpretacja horoskopu opiera się na archetypowych cechach planet i znaków zodiaku. Niezależnie od tego, jakie techniki interpretacji zastosujemy, to właśnie gruntowna znajomość archetypów gwarantuje jej trafność.

Osobiście zaskoczyły mnie w książce to, że pokazałyście swoje artystyczne talenty. Nie wiedziałam, Elu, że piszesz wiersze. Jestem też pod wrażeniem, jak Zosia ładnie i dowcipnie rysuje. Czy to są wasze pasje, którym poświęcacie wolny czas?

  1. K.: Nie uzurpuję sobie prawa do nazywania siebie poetką. Od dzieciństwa pisałam różnego rodzaju wierszyki i wiersze, najczęściej okolicznościowe lub humorystyczne fraszki. Wszyscy moi bliscy i znajomi wiedzą o tym i często czekają na wierszowane życzenia. Ponieważ na warsztatach astrologicznych również „popełniałam” tego typu działania, pomyślałam sobie, że dobrze byłoby takie kwintesencje cech ująć w wierszowanej formie. To od razu sygnalizuje, że książka nie będzie nudna. Mam nadzieję, że mi się udało. Oczywiście w czasie wolnym zajmują mnie jeszcze inne zagadnienia. Lubię sport (pływanie, jazda na rowerze), lubię chodzić na koncerty i do kina, lubię czytać, chociaż ostatnio coraz mniej czasu mam na beletrystykę, gdyż oprócz astrologii interesują mnie także: mitologia, reinkarnacja, psychologia, no i trzeba być na bieżąco z wydarzeniami. Jednym słowem nie mam nadmiaru czasu.

Z.W.: Nie ja jestem autorką rysunków, lecz moja córka. Ja, z racji swojego zawodu, umiem rysować, ale tylko od linijki. Rysunki to dzieło Basi.

Natomiast jeżeli chodzi o wolny czas, to staram się spędzać go aktywnie. W lecie można spotkać mnie w parku, jak „śmigam” na rolkach. Poza tym dużo medytuję (wbrew pozorom, to też aktywność) i ćwiczę Qi-gong. W wolnych chwilach chciałabym wreszcie obejrzeć w spokoju te wszystkie filmy z ukochanego przeze mnie Nepalu i Tybetu, które dzielnie nagrywam, i które – jako słoneczny Koziorożec – mam skatalogowane. Ale na razie musi zadowolić mnie to, że je mam.

Na końcu książki nie żegnacie się z czytelnikami, ale zapowiadacie kontynuację – czyli kolejne książki. Kiedy się ukażą i o czym będą?

Planujemy następną książkę, która będzie głównie o miłości i o związkach. Mamy już sporo materiałów. A kiedy się ukaże? Oczywiście przy sprzyjających aspektach, a więc to pytanie bardziej do planet niż do nas. A tak poważnie – najpierw musimy ją ukończyć.

Dziękuję Wam za wywiad i zapraszam serdecznie czytelników naszego portalu do czytania Waszej książki!

http://czary.pl/astrologia/podstawy_wywiad_klobus_wieczorek.php